• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:57
  • Licznik odwiedzin:25 107 / 1901 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No ro jedziemy z rozdziałem. ;_; Oby się udało,a nie kicz jak wcześniej. xD
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
.. To był mistrz Makarov,minę miał dziwną,taką... nijaką?
-Nie mamy czasu na jakieś wasze walki,mamy właśnie zbiórkę w gildii,bo mamy bardzo poważny problem.. A właśnie gdzie Lucy?
-Ona,ona znikła,ale powinna wrócić-powiedział cicho Gray .
''Przynajmniej tak myślę''.

W tym czasie u Lucy.

''Jest tak zimno... W sumie nic dziwnego przyszłam w pidżamie,nie zmieniłam ubrań,bo miałam się iść spać.Gdyby nie oni...'' myślała. ''Ciekawe gdzie teraz jest Natsu i co robi?Mam nadzieję,że znajdzie się.Poszukam go,jeśli go nie znajdę nie wrócę do gildii.Bez niego nigdy!'' i spojrzała na znak gildii. Rozejrzała się dookoła siebie i zobaczyła mężczyznę podobnego do.. Gray'a?
-Lucy Heartfilia mam rację?-spytał mężczyzna-Szukałem Cię,bo widzisz mam sprawę.
-Niech pan zaczeka.. Czy pan nie jest przypadkiem Czarnym Magiem Zerefem?! Czego pan ode mnie chce? Chcesz mnie porwać tak jak wszyscy,racja?Jako zakładnik...
-Mylisz się. Jestem Zerefem,jednak nie chcę cię brać za zakładniczkę,ani cię zabijać.Mam inne plany wobec Ciebie.Twój ojciec dał mi to dawno temu,jak byłaś jeszcze malutka- i wręczył jej kartkę w rękę.
-Co to jest? To jakiś podstęp?Poza tym skąd znasz mojego ojca?Zabiłeś go?-zaniepokoiła się Lucy i zaczęły jej krążyć złe myśli po głowie.
-Jak przeczytasz to Ci powiem,ale to zostawmy na później. Chodź ze mną muszę ci coś pokazać,to ważne-powiedział smutno mężczyzna.-Wiesz... Zazdroszczę Ci.. Miałaś takiego ojca..
-Chodźmy już... A tak w ogóle ,daleko będziemy musieli iść?Nogi mnie bolą i jestem w pidżamie.-rzekła Lucy,
-Masz to ubrania.Musisz włożyć ten płaszcz,żeby nas nie rozpoznali.Nawet twoja gildia nie może się dowiedzieć.To sprawa najwyższej wagi!Nie ammy czasu! Załóż to , a ja przyzwę ''to''.
-Hę?Jakie to?-spytała Lucy.
-Zobaczysz. Idź się przebrać,póki gildia Cię nie szuka.
-OK.
Lucy wychodząc z krzaków zobaczyła... Acnologię... Smoka.. Tego co był na Tenroujimie!
-Nie bój się go.. Zapanowałem nad nim.Nie wiem sam jak,ale cóż wskakuj i lecimy.-powiedział spokojnie Zeref.
Młoda Heartfilia weszła na smoka wraz z Zerefem,a on wzbił się w powietrze.Lucy zaczęła gwałtownie spadać,jednak Zeref ją złapał i powiedział:
-Trzymaj się mocno mała- i uśmiechnął się,a Lucy odwzajemniła uśmiech.

W gildii

-Natsu zniknął niedawno, a teraz Lucy-powiedział smutny Happy.-Teraz nie mam z kim łowić rybek.
-Tu nie chodzi o łowienie ryb!Mamy ważniejszą sprawę!-krzyknęła złowrogo Erza.
-Cicho,cicho.Muszę wam wyjaśnić wszystko.Jak pamiętacie 7 lat temu Zeref powrócił jak i Acnologia.Znikają nasi ludzie,dostałem też wiadomość ,że w Edolas sprawy też najlepiej się nie dzieją.Dostałem kilka wiadomości od Coco,no ale cóż teraz wiadomość specjalnie do Ciebie Gray..Nie wiem czy będziesz zachwycony,ale myślę że powinieneś wiedzieć.Zeref..tak Zeref jest ,jest twoim ojcem!
Gray stał z otwartymi oczami,nie mógł w to uwierzyć po prostu nie mógł.Zeref jego ojcem.. Przecież on miał jakieś 400 lat.. Nie mógł być jego ojcem.
-Wiem,że do nie do pomyślenia,ale niestety to prawda.Wiem,że Zeref przyjaźnił się kiedyś z ojcem Lucy tak jak i tata Tsubakiego.Twój ojciec Gray..On się zmienił,jednak powraca do niego moc..Nieprawdopodobna moc tak.. -mitrz pogładził się po wąsach.-Musimy znaleźć Lucy.Myślę,że coś jej się stało.
-Aye sir!-krzyknął głośno Happy.
-Nie musisz tak głośno krzyczeć-powiedziała Carla i westchnęła.

U Lucy i Zerefa

Minęły dwie godziny ,Lucy spała wtulona w Zerefa mocno się go trzymając.Odwrócił się spojrzał się na nią.. Przypominała mu tak Laylę..Pogłaskał ją po głowie. ''Mam nadzieję,że ty nie dasz mu kosza'' pomyślał Zeref i wylądował.
-Wstawaj jesteśmy już.Brakuje nam czasu-obudził Lucy Czarny Mag.
Wstała i obejrzała się.Byli na Tenroujimie przy drzewie,na którym Zeref ''pisał'' jakieś dziwne znaki,gdy skończył otworzyło się przejście i weszli. To co Lucy tam ujrzała to .. to był/była...

~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie wiem czy długie. ;-; No,ale dodałam ''był/była'' aby potrzymać was w niepewności.
Mam nadzieję,że wyszło troszeczkę lepiej. Starałam się. Pomyślałam,że wplącze tu Zerefa,jest przecież taki słodki xD

No to do napisania.

/Lu-chan

Podobało się?
  • awatar Pato<3: Mnie się podoba. Fajny obrazek na końcu, czekam na dalszą cześć :)
  • awatar Asmaida: Świetne, trochę błędów ale extra treśc
  • awatar Evolett.: Lepiej, zdecydowanie lepiej :) Jest jeszcze wiele błędów interpunkcyjnych i składniowych, ale chronologicznie jest dobrze. Jestem ciekawa następnego rozdziału. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No too Prolog z rozdziałem pierwszym,bo mnię wzięło. o.O

Prolog!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Niezbyt zorientowany szukał gildii pod nazwą ''Fairy Tail''.Ciekawiło go jacy oni będą.Intrygowała go moc Strauss'ów jednak nie tak bardzo jak młoda Heartfilia,której zdjęcie trzymał w notatniku.Miał nadzieję,że go pamiętała... Ona i on byli sobie bardzo bliscy. Kochał ją tak jak nikt inny na tym świecie.. Przynajmniej tak mówił. Postanowił się spytać któregoś z mieszkańców o do gildii:
-Witam. Wie pani gdzie mogę znaleźć ''Fairy Tail''?
-Tę głośną gildię? O tam. Pójdzie pan prosto ,a potem skręci,ale uważaj pan na Makarova.
-Dziękuję do widzenia.

Szybkim krokiem szedł wyznaczoną drogą.Zobaczył ją z czarnowłosym chłopakiem. Leżeli na trawie i śmiali się.
-Lucy!-krzyknął.
-Hę?
-To ja.
-Jaki ja?Nie rozumiem Cię-odpowiedziała zdziwiona Lucy.
-Kim jesteś i czego chcesz od Lucy?-rzekł lekko zdenerwowany Gray, udało mu się przecież zarezerwować czas tylko dla niej i jego samego. Udało im się uciec od Juvii.
-Tsubaki Asahina.
-Nie mówcie ,że.. To naprawdę ty?!-przytuliła go i zaczęła płakać Lucy-Ty , ty.. Gdzie ty się podziewałeś?
-Tu i tam,ale teraz to nieważne . Tęskniłem za tobą i słyszałem o śmierci twojego ojca.Poza tym postanowiłem wstąpić do tej gildii o ile będę mógł.-rzekł ciesząc się w duchu.
Gray patrzył na to i nie chciało mu się wierzyć.To ta jego rodzina, o której często mówiła Lucy, wspominała jak blisko sobie byli,jednak młody Tsubaki uciekł.
-Oh Gray będzie mógł wstąpić?-spytała go Lucy
-Sądzę,że tak,a co zależy Ci tak bardzo?-Gray trochę posmutniał.
-Tak i to bardzo!
-Dobrze idę po dziadziusia. Zaczekajcie tu.
-Mhm!
Gray biegł tak szybko jak się da.Nie chciał ich zostawić samych na zbyt długo.Bał się,że Lucy się zakocha w tym patałachu czy coś. Cieszył się też,że Juvia pojechała na misję.Namówił ją udało mu się.

W tym samym czasie u Lucy i Tsubakiego.

Lucy stała lekko skrępowana.Nie wiedziała co ma powiedzieć,za to Tsubaki wiedział. Czekał na tę chwilę,bardzo długo,aż będzie mógł zobaczyć ją i jej uroczą twarz.
-Wyrosłaś i wyładniałaś-uśmiechnął się do niej.
-Dz-dziękuję ty też się bardzo zmieniłeś.-wyjąkała Lucy.
-Naprawdę?Ja nie widzę ,żadnej różnicy,ale w sumie ty powinnaś wiedzieć lepiej czyż nie?
-A właśnie Może pójdziemy już do gildii?Szybciej wszystkich poznasz.Jest tam Natsu , Cana , Mirajane i wiele innych wspaniałych osób!-Lucy od razu poprawił się humor. Tęskniła.Po prostu tęskniła za nim.
-Wierzę. Poza tym słyszałem ,że jesteś magiem Gwiezdnych Duchów prawda?-spytał
-Tak. Może pokażę Ci jednego?
-Chętnie,słyszałem też,że masz tego jak on... Hmm. Lwa czy jakoś tam?Mogłabyś go pokazać?
-Już się robi-zaśmiała się Lucy
''Pięknie wygląda jak się uśmiecha'' pomyślał Tsubaki.

-Bramo złotego Lwa otwórz się!Leo!

-Cześć Lucy dawno się nie widzieliśmy. Tęskniłem- przytulił ją-Czemu się nie odzywałaś?A i musimy pokonać tego gościa?
-Nie , nie i nie. To mój przyjaciel z dzieciństwa.Po prostu chciał zobaczyć Ciebie Gwiezdnego Ducha-powiedziała Lucy.
-Em,ale on nie jest twoim chłopakiem czy coś..?
-Nie nie jest, jest po prostu większym przyjacielem niż Natsu i znamy się tak długo,ale fakt jest uroczy!-powiedziała Lucy i się zarumieniła.
-Eee?O nikim z gildii jeszcze tak nie powiedziałaś.On jest wyjątkowy czy coś?
-Tak jest wyjątkowy.
Loke [Loki] podszedł do Tsubakiego i szepnął mu na ucho ,kiedy Lucy patrzyła czy Gray już idzie:
-Tylko jej coś zrobisz,a pożałujesz.Ostrzegam Cię!
-Nic jej nie zrobię,bo jest dla mnie zbyt ważną osobą..
-Lucyy koteńku muszę się zbierać!-krzyknął Loke i przytulił ją.
-Nie mów do mnie ''koteńku'',ale tak tak cześć.Tsubaki idziemy do gildii!
Loke patrzył jeszcze jak idą i śmieją się razem i postanowił chronić Lucy.. ''Przecież kocham ją bardziej.. Chronię ją..'' i wrócił się do swojego świata.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To był Prolog,a teraz rozdział pierwszy. xD Trochę długie. >.< I głupie,ale cóż. xD

No too rozdział pierwszy!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W gildii okazało się,że dziadziuś ma złamaną nogę i musi iść z nim Mira.
-Mira?Wiesz.. Czuję się trochę zazdrosny.
-Yhm? Dlaczego?Zakochałeś się w Lucy?-zaczęła się uśmiechać Mirajane.
-Nie nie nie tylko, ona rozmawia z nim tak bardziej .. Jakby mu ufała,a nam już nie tak bardzo. Po prostu traktuje go jak lepszego przyjaciela.
-No wiesz. Mówiłeś ,że to przyjaciel Lucy z dzieciństwa,więc się nie dziw,a poza tym to przecież młody Asahina!Powiem Ci tyle,że Mistrz wie trochę więcej o przeszłości Lucy niż ona sama. Była z nim kiedyś zaręczona,ale ona o tym nie wie, jednak on tak.
-Lucy i on.. Zaręczeni? To bajki!-krzyknął Gray. Był naprawdę zdenerwowany.
-No cóż taka prawda.O patrz widzę ich! Faktycznie jest bardzo uroczy!-powiedziała Mirajane śmiejąc się.
-Mira! Czemu nie ma z tobą Mistrza? Stało się mu coś?-spytała Lucy.
-Tak złamał nogę,ale wyjdzie z tego. Witaj jestem Mirajane, inaczej Mira. Miło mi poznać młodego Asahinę.-rzekła Mira.
-Ym w-w-witam. M-m-miło mi.-zaczął się jąkać Tsubaki.
-Nie bój się to tylko Mira Mag klasy S-wzdrygnęła się lekko Lucy.
W gildii wszyscy bardzo cieszyli się z nowego członka, a znak gildii miał na plecach ,podobnie jak Loke. Był już wieczór ,więc Tsubaki i Lucy wrócili do jej domu.
-Póki co możesz nocować u mnie tylko jest mały problem.. Nie mam dwóch łóżek.. Ja myślę,że że...-nie mogła wydusić z siebie słowa.
-Będziemy spać razem?-zaczął się śmiać.
-Huh? Skąd wiedziałeś?
-Przeczucie. Lucy pamiętasz jak kiedyś bawiliśmy się,że byłaś moją żoną?
-Pamiętam! Moje obiady z piasku były... niejadalne ,dlatego jedliśmy w moim domu.-zaczęła się śmiać Lucy.
Widząc tę uroczą twarz nie mógł wytrzymać i przytulił ją i całował... Wydawać się mogło,że Lucy go odepchnie czy coś,jednak.. Wręcz przeciwnie.Przypomniała sobie jednak, jak go kiedyś zraniła i on zostawił wszystko..Dellikatnie odsunęła go od siebie, i powiedziała mu:
-Nie.. Ja nie chcę Cię znowu ranić.. Tsubaki wybacz mi..-wyrwała się z jego objęć,zaczęła płakać i wybiegła z domu.
Tsubaki chciał za nią pobiec ,jednak coś go trzymało od tyłu...
-To ty...-powiedział Tsubaki patrząc na Graya..
-Coś ty jej zrobił opowiedz mi całą historię chyba,że chcesz walczyć?!-krzyknął Gray.
-Owszem chcem!Jednak taki tępak jak ty rozwalił by jej dom ,więc chodźmy walczyć w inne miejsce..

Wyszli na polanę i przygotowali się do walki... jednak coś ,a może ktoś im przerwało?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Koniec rozdziału. >.< Za dużo się działo moim zdaniem,ale cóż.

No mam nadzieję,że się podobało i Papatki! <3 ;*

/Lucy xD
  • awatar Gość: @Evolett.: Dziękuję jednak interpunkcja mój słaby punk, ale postaram się poprawić ^^ Poza tym mam za dużo pomyałów dlatego się tyle dzieje :P
  • awatar Evolett.: @Lucyy .: Cieszę się, że tak to odebrałaś. :D Jak na pierwszy raz to bardzo dobrze Ci idzie :D
  • awatar Lucyy .: @Evolett.: Wiem,wiem . jednak narazie się uczę i piszę pierwszy raz. I nie uraziłaś mnie/ Wolę jak ktoś jest obiektywy,a wszelkie uwagi pomagają czyż nie? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
To się namyśliłam.
Postanowiłam iż będzie to o Fairy Tail. I dodam też może kilka postaci z innych Anime. :3
Będzie ciekawiej.
~~Mam nadzieję~~

To myślę,że raczej rozdział będzie dziś lub jutro jak wena przyjdzie.

Aye

On się tu na pewno znajdzie. xD
  • awatar Gość: A Tsubaki będzie magiem czy jak? O-o
  • awatar Asmaida: Czekam i mam nadzieję że nie porzucisz tamtego bloga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej. Jestem Lucy z tego bloga. ---> http://jestem.otaku.pinger.pl/ Będę tu pisać opowiadanie. Przynajmniej spróbuję,a może się uda?
zastanawiam się jeszcze nad fabułą i bohaterami , więc dzisiaj albo jutro powinnam dodać rozdział.

Aye.

/Lucy ♥

Come on ;p